HEROSI – planszowo-karciano-kościana gra, no właśnie cóż to za dziwny twór? Na Herosów trafiłem zupełnie przypadkiem zamawiając dodatek do Relica. Zakup trochę instynktowny, bo sam opis jakoś tak mnie nie porwał do końca. Co zatem zadecydowało o zakupie? Przede wszystkim bardzo ładne grafiki kart, ciekawie wyglądające kostki, niezbyt wygórowana cena i właśnie ten tajemniczy opis, w którym dość karkołomne mi się wydawało połączenie gry planszowej z karcianką i do tego kośćmi, w stopniu w jakim to było przedstawione. Już na starcie, gdy widzę w grze nietypowe kości, czy to poprzez zastosowane symbole, czy też wyjście poza standardowe kości k6, to jakoś tak już wzbudza moje zaciekawienie i chęć poznania gry. Grafika kart, cóż mogę o niej powiedzieć – cholernie ładne są te karty w Herosach i basta. Poza brzydkim gnomem w talli Ziemi, to raczej wszystkie grafiki podobają mi się, lub podobają mi się bardzo. Całe wykonanie gry jest bardzo ładne i w zasadzie nie ma się do czego doczepić, może poza symbolem powietrza na kostkach, o czym powiem coś więcej za moment. Same kostki są bardzo ładne, niezbyt duże – trochę mniejsze niż standardowy rozmiar k6, co przez wielu jest postrzegane jako wada, jednakże moim zdaniem wielkość kości jest dobrana adekwatnie do mechaniki rozgrywki.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Piękne kostki z symbolami żywiołów, symbolem karty zaklęć oraz symbolem dowodzenia

Właśnie, czym są tak na dobrą sprawę Herosi i jak się w to gra? Jest to gra, w której pojedynkujemy się ze sobą jako magowie, reprezentujący cztery podstawowe żywioły: ogień, woda, ziemia i powietrze. Do walki stajemy uzbrojeni w szeroką paletę czarów oraz otoczeni bestiami i magicznymi sługami. Brzmi znajomo ? Co najmniej 90% gier karcianych uraczy nas takimi założeniami i celami. Co więc jest takiego ciekawego w Herosach ? Otóż mechanika gry. Same stwory, które mamy do dyspozycji są rozstawiane tylko na początku walki, możemy nimi, atakować stwory przeciwnika, samego wrogiego maga ale również, a w zasadzie przede wszystkim – osłaniać swojego bohatera przed wrogimi atakami. Jednak, żeby móc zaatakować swoimi sługami, musimy najpierw rzucić zaklęcie. Mamy do dyspozycji bardzo szeroki wachlarz zaklęć z każdego żywiołu, dostępnych dla wszystkich graczy – oczywiście po wcześniejszym nauczeniu się danego zaklęcia. Poza tym mamy zaklęcia unikatowe, dostępne tylko i wyłącznie dla danego bohatera, oraz zaklęcia ze szkoły neutralnej, nie reprezentowanej przez żaden żywioł. Cały proces rzucania zaklęć oraz przyzywania stworów jest jednak zainicjowany tą własnie ciekawą mechaniką, która sprawia, że Herosi stają się bardzo unikatową i ciekawą grą. Każdy gracz dostaje sześć kostek k6, na ściankach których są symbole żywiołów, symbole dowodzenia potrzebne do aktywacji stworów oraz symbole kart, służące do nauki nowych zaklęć bądź do dobierania z własnej talii już posiadanych zaklęć. Na każdej karcie zaklęcia są symbole żywiołu potrzebne do jego aktywacji. W tym samym momencie gracze zaczynają rzucać kostkami, starając się wyrzucić taką kombinację symboli, która umożliwi im wykonanie jakiejś akcji. Kto pierwszy osiągnie oczekiwany efekt krzyczy stop i w tym momencie wszyscy muszą zaprzestać rzucania kostkami, a gracz zatrzymujący grę przechodzi do działania, czyli najczęściej do rzucania zaklęcia.

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Stos kart czarów

Ja osobiście wcześniej nie spotkałem się z taką mechaniką. Gra wymaga bardzo dobrych umiejętności manualnych, koordynacji ruchowej do szybkiego rzucania i zbierania kości ze stołu. Trzeba też sporego skupienia na tym co się chce osiągnąć w zetknięciu z tym co się pojawia na kościach w czasie rzutu. Czyli gra planszowo-karciano-kościana, w której prym wiodą zdolności manualne, szybki refleks i percepcja. Tutaj chciałbym powiedzieć o tym nieszczęsnym symbolu powietrza na kostkach – jest trochę niewyraźny, i się zlewa, i się myli, i jest jakiś taki nie bardzo. Przynajmniej w początkowych rozgrywkach, potem mózg zacznie działać na zasadzie eliminacji innych symboli – jeżeli to takie niewyraźne coś, to pewnie symbol powietrza. Wielkość kostek, o czym wspomniałem na początku, moim zdaniem jest idealna – nie jest ani za duża, ani za mała. Gdyby kości były nieco większe, to ciężko by się je zbierało sprawnymi ruchami ze stołu w czasie rzutów. Gdyby były nieco mniejsze to przestały by być czytelne. Gra jest bardzo przyjemna, dynamiczna i emocjonująca. W żadnej innej grze nie doświadczycie tak dosadnie i realnie rzucania czarów, tutaj naprawdę musicie je rzucić …kostką na stół. Ja dzięki temu mam bardzo dużo frajdy z tej gry. JESTEM MAGIEM !!!

KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Mag Wody
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Mag Ziemi
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Mag Powietrza
KONICA MINOLTA DIGITAL CAMERA
Mag Ognia

Dużo osób narzeka, że jak padną stwory to w zasadzie już jest po grze, bo wtedy jest tylko oczekiwanie na zgon. Już przy drugiej rozgrywce dowiodłem, że to nie do końca jest prawda. Ja grałem magiem powietrza, Kasia magiem ziemi, i w połowie rozgrywki własnie tak straciłem wszystkie swoje stwory. Musiałem się sporo nagimnastykować, unikać, blokować Kasi stwory, utrudniać czarowanie ale suma sumarum to mój mag wygrał – a emocji było przy tym tonę. Teraz  dość często nasze rozgrywki nie sprowadzają się tylko do metodycznego wybicia stworów, a bardziej do otwarcia na wszystkie możliwe sposoby drogi do samego wrogiego maga. Testowaliśmy również grę 4tero osobową ale tutaj już nie do końca jest tak różowo. Głównie dlatego, że automatycznie robią się nagonki na jednego gracza, tak po prostu, bez złośliwości, ot normalne, zdroworozsądkowe współzawodnictwo i chęć jak najszybszego wykończenia najsłabszego przeciwnika. Także przy tym wariancie gra się wydłuża z przyczyn naturalnych. Najwięcej frajdy Herosi dają w wariancie dwuosobowym.

Gra jest autorstwa Adama Kwapińskiego, czyli nasz, rodak, Polak. Twórca mający na koncie mniej lub bardziej udane produkcje, według prasy branżowej. Ja nie wiem, nie miałem do czynienia z innymi produkcjami Pana Adama. Herosi wyszli mu znakomicie. Herosi mają ogromny potencjał i aż proszą się o dodatki i takowe mają się ukazać, co będzie ich zawartością? Jeszcze nie wiadomo. Ja bym chętnie zobaczył nowe czary oparte na różnych żywiołach jednocześnie, nowych bohaterów w ramach dostępnych żywiołów ze specjalnymi zdolnościami i unikalnymi czarami, bardzo fajna byłaby też nowa siła np. talia magii śmierci albo czystej magii nie związanej z żadnym żywiołem czy też mag przywoływacz, którego atutem byłaby możliwość przyzywania ponownie na pole bitwy stworów po ich smierci (równie dobrze mógłby to być właśnie mag śmierci – nekromanta). Czas pokaże, NIELOTY czekają na wszelakie dodatki do Herosów z niecierpliwością bo nam gra bardzo przypadła do gustu i jest częstym gościem na naszym stole jak warzywa i piwo.

Instrukcja gry w serwisie YT

Pokaz slajdów wymaga JavaScript.